Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poczytaj mi Mamo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poczytaj mi Mamo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lutego 2015

Zdarza Wam się czasem dłubać w nosie?






Jestem pewien, że każdemu zdarza się dłubać w nosie. Ręka do góry kto nie dłubie. A widzicie. Nie podnieśliście ręki. I tu Was mam. A dzieciom to mówicie, że to nie ładnie, że bakterie, że wirusy i że to paskudne. Przyganiał kocioł garnkowi...





I powiem Wam, że długo wzbraniałem się od czytania książki "Radek Szkaradek - Smarki". Przeczuwałem o czym to będzie.... i nie myliłem się. Było o glutach. Ale były też jeszcze dwa inne opowiadania. Bo wiecie Mama mnie trochę oszukała, zaczęła mi czytać tę książkę od końca. Najpierw przeczytała trzeci rozdział, potem drugi, a na końcu pierwszy, kiedy już moja czujność była uśpiona. I oczywiście nie przeczytała mi tytułu "smarki", bo pewnie bym protestował. A teraz jak zauważy, że mi się górnik do kopalni zapuszcza, to woła: "hej, Radek Szkaradek!"







Rozdział "Czary-Mary" był mega śmieszny. Powiem Wam, że bardzo się śmiałem jak wkręcili kolegę, że innego kolegę Radek zaczarował w dżdżownicę.
Rozdział drugi było muzeum i też było całkiem śmieszne.
No i przy tym pierwszym też zdarzyło mi się pośmiać, choć był obrzydliwy. No i w sumie przez jakiś tydzień po przeczytaniu tej książki nie dłubałem w nosie. Podziałała trochę terapeutycznie.





Przyznam, że z chęcią poznał bym inne przygody Radka choć niektóre też wyglądają całkiem obleśnie....






Tytuły z serii Radek Szkaradek możecie obejrzeć na stronie Wydawnictwa Papilon

poniedziałek, 13 października 2014

Wielka Księga Przygód idealna na kolorowe sny.




To już rytuał. Nasz wieczorny rytuał. Wpadam przed snem do sypialni Niejadka i oglądamy Elmera lub Wielką Księgę Przygód Elmera ( Wydawnictwo Papilon ), a potem wybieramy dwie bajki do przeczytania. Niejadek uwielbia historyjkę Elmer i zaginiony miś dlatego czytamy ją codziennie, a mnie bardzo się podoba opowieść o tęczy. Ale w sumie obojętnie, którą czytamy bo po prostu uwielbiam tego słonia w kratkę! I wiecie co? Jak tak się napatrzę wieczorem na te jego piękne kolory i posłucham wspaniałych przygód to od razu mam weselsze sny. I bardziej kolorowe oczywiście.


W "Wielkiej Księdze Przygód" znajdziecie cztery sympatyczne historyjki:











Odkryliśmy wczoraj z Mamą przy okazji zakupów, że w Salonach Empik możecie kupić książeczki Elmera 3 w cenie 2. To dopiero gratka!

Zapraszamy do polubienia Elmer słoń w kratkę na FB






wtorek, 7 października 2014

Jak Elmer został moim przyjacielem






Zarówno ja jak i Niejadek nigdy zbytnio nie przepadaliśmy za słoniami. Nie aby któremuś jakoś szczególnie się podobały. Ładne, duże i tyle. Szału nie było. Ale ostatnio na naszej drodze stanął Elmer. Słoń w kratkę. Niejadek zachwycił się od razu na sam widok książeczki, ale ja byłem bardziej ostrożny. Bo książki o kotach - wiadomo, fajne są. Ale o słoniach... Słyszałem czasem jak Mama czyta ją Niejadkowi. Jednym uchem wpuszczałem drugim wypuszczałem. Jednak nie zamierzałem jej dotykać. Ale jak już kazał ją sobie czytać codziennie przed snem, porzucając swoje ulubione książeczki o koparkach, wywrotkach i dźwigach... stało się to podejrzane....

Gdy Mama gotowała obiad, a Niejadek zasnął wymęczony chorobą, (mnie na szczęście już było lepiej)  podreptałem do Jego pokoju i podwędziłem Elmera. Z zaciekawieniem oglądałem obrazki. Nawet dołączyła do mnie Zosieńka i oboje podziwialiśmy piękne ilustracje.







Zbyt długa cisza wzbudziła czujność Mamy. Przyszła do mnie, uśmiechnęła się i przeczytała mi bajkę o słoniu w kratkę. Trzy razy. :)


Dziękuję Wydawnictwo Papilon - Grupa Wydawnicza Publicat za nowego przyjaciela :) Słonie to fajne zwierzaki - szczególnie jeśli są w kratkę.





piątek, 3 października 2014

Szczęśliwy Kot - książka dla przyszłych i obecnych właścicieli kotów






Czytaliśmy sobie ostatnio z Mamą książkę "Szczęśliwy kot" Znaleźliśmy ją przy okazji układania książeczek na półce. Książeczkę napisała Pani Dorota Sumińska. Bardzo przyjemnie się jej słucha bo napisana jest bardzo prosto. Tak, że nawet dziecko zrozumie jak postępować z kotem. Co jest dobre a co nie.





Mi najbardziej spodobała się historia o tym skąd pochodzą koty. a także o tym jak należy je traktować. Wiele osób ma koty, ale nie wiedzą o nich nic. spora część uważa je za wredne, a to wcale nie jest prawdą. Koty są bardzo mądre i sympatyczne.







Jeśli więc macie kota lub chcielibyście go mieć ale nie bardzo wiecie co i jak? To polecamy Wam właśnie tę książkę. A jak już zdecydujecie się na kota to musicie pamiętać jedną rzecz: Koty są jak chipsy. Nigdy nie kończy się na jednym!  My coś o tym wiemy... mamy pięć :D

Na końcu książki śliczne kocie zdjęcia :D





Jeśli macie ochotę sobie taką książeczkę kupić to zajrzyjcie na stronę Wydawnictwa Galaktyka

środa, 1 października 2014

Moja pierwsza wizyta w Klinice pod Boliłapką






Miałem ostatnio okazję przeczytać dwie książeczki z serii Klinika pod Boliłapką Wydawnictwa Papilon: "Hopek nie może jeść", oraz "Muszka, która nie umie latać". Bardzo lubię zwierzęta więc książeczki bardzo mi się spodobały, a do tego nauczyłem się kilku nowych rzeczy. Tego, że króliczkom ciągle rosną ząbki, i, że koty nie zawsze spadają na cztery łapy. Jedna książeczka opowiada o przygodach jednego zwierzątka. Muszka to kotek, który ulega wypadkowi, a Hopek to śliczny króliczek, który nie chce jeść. Trafiają do weterynarza, który pomaga im się wyleczyć.





W Klinice pod Boliłapką poznacie Dominikę i jej brata bliźniaka Kajtka, ich mamę - doktor Magdę, oraz doktora Pawła. Musze przyznać, że wszyscy są bardzo sympatyczni. Jestem ciekaw co jeszcze im się przytrafi i jakie zwierzątka przyjdzie im leczyć. Może jakąś egzotyczną jaszczurkę, albo węża? To by dopiero było!






Te piękne książeczki napisała Liliana Fabisińska. Te śliczne, choć czarno białe, ilustracje narysowała Możecie je kupić na stronie NajlepszyPrezent.pl Jedna kosztuje jedynie 11,09 zł. Polecam!




niedziela, 7 września 2014

Kubuś idzie do przedszkola






Codziennie w moim przedszkolu odgrywa się totalny dramat. Uszy bolą i humor się psuje od samego rana! Trudno mi to wytrzymać więc szybko biegnę na górę. Strasznie dużo tych płaczących maluszków przyszło w tym roku.

Ja nie płakałem, może dlatego, że Mama w wakacje czytała mi książeczkę "Kubuś idzie do przedszkola". Książka jest fajna. Dużo w niej o uczuciach, o których tak ciężko się rodzicom z dziećmi rozmawia i chyba nie tylko z dziećmi bo samym ze sobą też.

No więc drodzy rodzice tych wszystkich małych żuczków co to podreptały pierwszy raz do przedszkola. Nie ważne czy mają trzy czy cztery latka. Polecam Wam tę książkę.

























I niech te wyjce przestaną wyć!







Książeczka jest bardzo ładnie ilustrowana. Mama kupiła ją w Empiku.
Wydawnictwo Czarna Owieczka

poniedziałek, 1 września 2014

Julka, Herman, Zofia i Gienio - list do Tomasza Trojanowskiego






Drogi Panie Tomaszu,

Bardzo dziękuję Panu za napisanie "Kocich Historii". To najwspanialsze książki jakie miałem okazje czytać, a w zasadzie to słuchać, bo sam czytać jeszcze nie umiem. Ale Mama naprawdę dużo mi czyta. Mógłbym je czytać w kółko i w kółko. Szkoda, że nie jestem ich właścicielem tylko wypożyczamy je z biblioteki. Dziś znów pożyczyłem pierwszą część.

I nawet nasze małe kociaki nazwałem imionami: Herman, Zofia i Gienio. I wie Pan co? Zachowują się zupełnie jak te z Pana książki! Choć futerka mają nieco inne. Herman jest dostojny, lekko tchórzliwy i jest największy. Zofia to taka spryciula i ciągle skądś spada. A Gienio to wariat pierwsza klasa!



Z wyrazami szacunku
"Tadek"






Druga część "Julka i koty", oraz "Nowe przygody" Są świetne! Podobnie jak pierwsza część Kocich Historii Choć chyba najbardziej uśmiałem się w trzeciej części jak Gieniuś wbił się w marketowy wózek i nie mógł wyjść. Ta historia była niesamowita. Z resztą wszystkie ich przygody były wspaniałe.

A najlepiej przekonajcie się sami. Idźcie do biblioteki i sami wypożyczcie. Albo kupcie w księgarni.





































































A swoją drogą, bardzo chciałbym zatrzymać Hermanka, Zośkę i Gieniusia, ale Mama mówi, że muszą iść do adopcji. Może chociaż Gieniusia pozwoli mi zatrzymać....

Oto Herman:




Zofia:




I Gienio:




Książki wypożyczone z Rejonowej Biblioteki nr 10 w Łodzi
Wydawnictwo Literatura