Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gry. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 sierpnia 2014

Mój Pierwszy QUIZ - gra dla mądrej główki






To nie jest moja nowa gra. Mam ją jakieś dwa, a może trzy lata. Ale bardzo lubię w nią grać. Na początku była trochę trudna, ale z czasem robiła się łatwiejsza. Wystarczy poprawnie odpowiadać na pytania. Ale od jakiegoś czasu gram już opowiadając przy każdym kartoniku: np. Słoń jest koloru szarego. Oczywiście w piosence słonie były zielone i to cztery, ale w tej grze poprawną odpowiedzią jest kolor szary. Czasem gram sobie w nią sam - tak dla zabicia czasu, gdy Mama robi obiad. Pewnie zastanawiacie się skąd wiem, że dobrze odpowiadam? Z tyłu na każdym kartoniku jest zaznaczona odpowiedź. Wystarczy włożyć paluszek i już wiadomo.







 Czasem jak gramy z Mamą to się wygłupiamy przy opisywaniu odpowiedzi. Tak jak ostatnio, gdy baletnica tańczyła z młotkiem w kasku, aby się nie uderzyła nim w głowę jak za bardzo się ręką zamachnie.... Śmiałem się, aż mnie brzuch bolał!






Ale na takie śmieszne historyjki możemy sobie pozwolić dopiero teraz, gdy już znam odpowiedzi na wszystkie kartoniki. A jest ich naprawdę dużo! Podzielone są na sześć kategorii: kolory, zwierzęta, jedzenie, przedmioty, zawody i miejsca. Każdej kategorii odpowiada odpowiedni kolor na planszy.












W grze jest jeden pionek i jedna kostka. My gramy tak, że startujemy na klaunie - tzn. ja zaczynam pierwszy i kręcimy się pionkiem w kółko przeskakując klauna. Kiedyś po każdym rzucie kostką i odpowiedzeniu na zadanie wracaliśmy na klauna. Sami zdecydujcie jak Wam będzie wygodniej.







Aby zacząć grać trzeba z każdego kartonika wypchnąć kolorowe kółeczka. Mama te kółeczka schowała do mojego kreatywnego pudełka i przydały mi się jak robiłem choinkę. Z tych kółeczek zrobiłem bombki, ale jeszcze sporo ich zostało.
Gra jest papierowa, jedynie pionek jest drewniany,a kostka plastikowa. Karton niestety jest już posklejany, bo Niejadek na niego wszedł :( I trochę się już poplamił...






To bardzo sympatyczna gra. I główka pracuje!

Gra dla dzieci w wieku 3-7 lat Pewnie później robi się za łatwa.
Producent GRANNA

Cena: 25-30 zł


piątek, 27 czerwca 2014

Głodne Potwory






Wiecie co jest fajne w tej grze? Że zaczyna się od stworzenia własnych potworków - pionków. Do wyboru jest kilka buziek, łapek, rogi, ogony. Moje potwory już się trochę poniszczyły - w końcu gram w nie już dwa lata -  będę musiał znaleźć naklejki, bo gdzieś je wsadziłem i nie wiem gdzie i stworzyć je od nowa. Jednak to jak wyglądają potwory nie ma najmniejszego wpływu na to, że ta gra zawsze jest świetna. A ile przy tym emocji. Zawsze jak rzucamy dwiema kostkami to jest super zabawa, bo trzeba jak najszybciej położyć pionek na wyrzuconym smakołyku i to w takim kolorze jak na kostce. Kto pierwszy ten bierze krążek. Jak mi się udaje to jest super, ale Mama nie daje za wygraną i często jest ode mnie szybsza. Fajne jest też "czary-mary" czyli losowanie krążka z dłoni, nie zawsze  udaje mi się odgadnąć, a jak Mama trafia to się trochę złoszczę. Jednak najgorszy dzień w tej grze miałem wczoraj, bo co rzuciłem kostką to musiałem karmić głodnego pająka. I to trzy razy! No i przegrałem. Choć najczęściej to ja wygrywam. A jak gram z Ciocia to już zawsze wygrywam, bo Ona chyba nie bardzo kuma o co chodzi...










Gra ma fajną kartonową planszę i kartonowe paszcze, w które się zbiera jedzonko, czyli kartonowe kółeczka. Wygrywa ten, kto pierwszy zapełni całą buźkę. Niestety gra nie jest dzidzioodporna. Niejadek jakiś czas temu przedarł jedną paszczę. Bo On jak w to gra to sobie po prostu te kółeczka we wszystkie paszcze wkłada, wypycha i znowu wkłada i tak w kółko i w kółko i w kółko... aż można kręćka dostać.


A kilka dni temu próbowałem Go przekonać, że ta czekoladka na kartoniku to jest naprawdę do zjedzenia... ale Mama pogroziła mi tylko palcem i nie udało się namówić go do jedzenia kartonu ;/


Na pudełku napisali, że gra jest przeznaczona dla 2-4 osób w wieku 4-10 lat, ale ja widzę, że dorośli lubią w nią grac zupełnie jak dzieci.